[UWAGA O «WIELKIEJ IMPROWIZACJI»]
Nie godzi się przemilczeć, iż wyciągając proroctwa dla siebie z poematu należałoby mieć na uwadze, o ile sam poemat przytomnie i swobodnie wykonany został.
Poemat Dziady, pisany w czasie udręczeń i szarpań, jakie najszlachetniejsze serca polskie obiegły, jest raczej notatką geniuszu ziemię spod nóg swych tracącego. Dodawszy do tego sławną ograniczoność krytyków ówczesnych Mickiewicza, rozdarcie osobistych serca praw i ciemnotę ogólną, wypadło bezwiednie, iż wszystkie prawie najwyższe poematu tego uniesienia zwichnęły się w bluźnierstwa, tak jak z wielką gwałtownością wyparty w górę ciężar, gdy już dalej podnieść się nie może, okręca się i przewraca.
Nie poety to wina... ale widzieć ją godzi się, zwłaszcza jeżeli proroctwa w piśmie takim poszukiwać mamy.