w kontekście wyrazów (0 oznacza kontest fiszki).

SEN

I

Miałem sen, nie wiem, o ile bezsenny ?

*

Na placu bitwy dwóch ludzi leżało,
Każdy w postawie martwej, lecz odmiennej:
Ten, co od wschodu, w ziemię wpoił ciało,
Lecz twarz ku niebu mając obróconą,
Kiedyś nań patrzył, wciąż ci się zdawało,
Że żyła... tylko była wyprzedzoną
Przez siebie samą... i tak wciąż był bladszy
On mąż, obliczem całym w niebo wryty,
Jak gdy się człowiek za-kocha, za-patrzy
I za-przepaści się w coś... w twarz kobiety,
W myśl, w niedościgłość jaką, w koniec wieczny,
W rzecz, co gwiazd tyle ma, ile łuk mleczny!
- Ten mąż plecami w ziemię się zapadał,
Gdy pierś i czoło w niebo promieniły;
I zdało ci się, że niebo spowiadał,
Albo rozgrzeszyć ziemi nie miał siły,
Albo z obiema przestworami temi
Walczył... rękę wzniósłszy do drugiego,
Ku zachodowi placu leżącego,
Ostatnim głosu tchem zawołał: „Ziemi!"

II

II

Człek od zachodu w innej legł postawie:

On skroń zwróconą miał ku młodej trawie,

Co rozścielała się pod jego rany

Jakoby księga w aksamit oprawna,

I był jak człowiek w pismo zaczytany

Treści, co na wskroś wielka lub zabawna...

- W sposób, atom śledząc po atomie,

Coraz mniej jego widziałeś oblicze.

Jeśli to Dante był, to niebo w tomie

Książki - a w mózgu swym miał Beatriczę,

Za-przepaściając się coraz to głębiej,

Tak... że zadrżał on - czy pod nim gleba -

I tchnieniem, które śmierć na ustach ziębi,

Krzyknął ku temu, co na wschodzie: „Nieba!"

III

Po tych dwóch krzykach - cisza była wielka,
Ale poległych mężów nie widziałem,
I nie wiem, czy się zbudziłem, czy wstałem...
W usta mi tylko zaciekła kropelka
Słona... jak słone łzy bywają człeka,
Co płakać może... lub na pewno czeka...

.......................................................

Więc to nie była łza...

1856, kwietnia