[NA PORTRET GENERAŁA DEMBIŃSKIEGO]
1
Jest ci to On, tam, gdzie nie kłamią twarze,
Gdzie czujny dziejów styl - nikomu nie uwłóczy;
2
Jest ci to on, kiedy słuchając-każe -
Za wzroku patrząc kres, milczy, i milcząc, uczy...
3
Ten samy włosa snop, co z hełmu zda się grzywą,
Pogoda ruchów w takt heroicznemu śpiewowi;
4
Sybirskie-futro wziął i ręką waży leniwą,
Acz mu należy się, więzień i wygnań królowi!
5
Chorągwi za nim krew ? czy łuny szyba czerwona ?
Przeszłości jakiejść tło - co się rozdziera... i kona!...
6
Granitu przy nim słup, ręką budzony z uśpienia
Przedpotopowy tom dziejów i rysów stworzenia...
.........................................................................
Pisałem - powracając z pracowni,
gdzie portret, 1856, września